Drodzy Mieszkańcy

Każdego dnia, wczesnym rankiem, gdy idziemy do pracy, na przystanek czy do sklepu, oraz popołudniami, gdy wracamy do domów

poruszamy się w ciemnościach. Jesienna i zimowa aura sprawia, że przez większość dnia panuje szarówka lub mrok.

Większość z nas instynktownie wybiera na ten czas odzież praktyczną: czarne kurtki, granatowe płaszcze, szare czapki. Musimy mieć świadomość jednego: w takim ubraniu, po zmroku, dla kierowcy jesteśmy praktycznie niewidzialni.

Ciemna odzież nie odbija światła reflektorów – ona je pochłania. Na tle ciemnego asfaltu, mokrego pobocza czy ściany lasu, pieszy w ciemnej kurtce zlewa się z otoczeniem w jedną, czarną plamę.Kierowca dostrzega osobę ubraną na ciemno z odległości zaledwie 20 metrów. Przy prędkości 90 km/h (a nawet 50 km/h w złych warunkach) to jest moment. Kierowca nie ma czasu na zdjęcie nogi z gazu, a co dopiero na hamowanie. Zauważa Was, gdy jest już za późno na reakcję.

Szczególnie apelujemy do osób poruszających się drogami bez chodników. Idąc poboczem w ciemnym ubraniu, ryzykujecie życiem przy każdym mijanym aucie. Kierowcy o świcie bywają zaspani, a po zmroku – zmęczeni pracą. Często są oślepiani przez auta z naprzeciwka. W takim momencie ich wzrok szuka krawędzi jezdni – tam, gdzie idziecie Wy.

Noście odblaski – zawsze. Mała opaska, kamizelka, brelok, latarka. To, co dla Was jest drobnym dodatkiem, dla kierowcy jest sygnałem świetlnym widocznym ze 150 metrów. To daje mu szansę, by Was ominąć.

Uświadomcie bliskich. Spójrzcie, jak do szkoły wychodzą Wasze dzieci, jak do kościoła czy sklepu idą Wasi rodzice i dziadkowie. Czy mają na sobie choć jeden element odbijający światło? Jeśli nie – dajcie im go w prezencie.

Świećcie przykładem. Nie wstydźcie się kamizelki czy opaski. Wstydem nie jest dbanie o bezpieczeństwo. Tragedią jest, gdy ktoś nie wraca do domu, bo "nie chciał się wyróżniać".

Drodzy Mieszkańcy,

 Życie jest bezcenne. Bądźcie widoczni. Bądźcie bezpieczni.